• Wpisów:72
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 23:07
  • Licznik odwiedzin:28 188 / 2750 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Teraz znajdziecie mnie tu:

http://spaghetticonpomodoro.pinger.pl/


Odzywać się tam, ogarnę Was powoli
  • awatar Gość: What company are you calling from? http://www.thepennyloafers.com/portfolio/amanda-triglia/ buy sildenafil citrate online While the odor that was mixed with clean air was unaffected, six of the eight chemicals reduced in volume when mixed with the diesel exhaust air and two of them disappeared completely within a minute. Researchers say that findings suggest that exposure to diesel exhaust may completely change the profile of the floral odor chemical mix.
  • awatar Gość: I'm not working at the moment http://www.utecreekcattlecompany.com/bout avapro online In August, MLB suspended Rodriguez through to the end of the 2014 season. He was one of 13 players suspended for alleged links with the now-defunct Biogenesis clinic in Florida that is accused of supplying players with performance-enhancing drugs.
  • awatar Gość: I'm on work experience http://www.painttheparks.com/quest/ proscar generic price The tugboat captain mistook the Rohingya for pirates and radioed for help, said Bhavna Dayal, a spokeswoman for Punj Lloyd Group, the Indian company that owns the barge. Within hours, an Indian Coast Guard ship arrived. Officers fired into the air and ordered the Rohingya to the floor.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (481) ›
 

 
Wróciłam. Będzie parę zmian. Dużo zmian. Dużo się u mnie zmieniło.

A teraz mam problem. Dom zapuszczony, pościel u mnie sprzed przeszło dwóch miesięcy, kurz, syf i nieporządek, a ja nie mam siły machać ścierą, w dodatku TA ścierka, którą się ściera jest brudna, bo jakby inaczej, a zwykłą nie da rady, bo się kurz w powietrze wzbija. Ja po 21 godzinach drogi padam na ryj, ale naprawdę zmywanie 16 metrów kwadratowych mojej podłogi, ścieranie kurzy z wielopółkowych mebli i ścielenie dwuosobowego łóżka mnie teraz przerasta. A, i jeszcze schody. Szczerze? Poopierdalam się trochę i idę spać. Mówcie co chcecie, ale prysznic też sobie dzisiaj daruję, i tak jutro od rana będę zapierdalać jak mały samochodzik, a rachunki za prąd i wodę rosną, nie wiadomo co płacić najpierw.
No to ciao, resztę opowiem jutro, jak odrobię wszystkie zadania domowe.
 

 
Dobrze mi tu. Obecnie siedze sama, bo siostra pojechala z mezem i dzieckiem do swojego ojca, ale troche samotnosci mi sie przyda. Wracaja gdzies za godzine.

Mala miala wczoraj drugie urodziny. Uwielbiam ja. W ogole wszystkich tu uwielbiam


Jak pomysle, ze od wrzesnia do szkoly i zapierdalanie do matury to az mi sie cos dzieje. Ale tym lepiej, koncze pisac matury - spieprzam z mojej miejscowosci. Gdziekolwiek. Za rok o tej porze bede juz chociaz czesciowo samodzielna <3


Potrzebuje: japonek, sandalow, tenisowek, adidasow, dzinsow, torby do szkoly i sama juz nie wiem, czego jeszcze. Moze dostane cos grosza od siostry, to cos kupie.

Nastepnym razem naskrobie cos bardziej refleksyjnego. Bywajcie
  • awatar kagomee<33 ;*: U mnie jeszcze rok.... i też matury ;);) Wiecxx ciesz się bo będziesz pierwsza a do mnie jeszcze wiele mogą pozmieniać ^^* :D Hahhahaha ^^ Ja potzrebuje tylko....spokoju :D
  • awatar Iwanttobeskinny: najwazniejsze to to , że czujesz się dobrze w własnym ciałku ! :*
  • awatar My heels are bigger than your dick.: @wiecznosc: no nie ma innej opcji :D wiesz juz, co zdajesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Postanowilam napisac tutaj o magii Wloch.

W Polsce bylam zakompleksiona dziewczyna, nie mogaca zniesc swojego widoku w lustrze, ciagle narzekajaca itp itd.

Tutaj? Tutaj lubie siebie. Widze gleboki kolor moich oczu, calkiem niebrzydka twarz. Dodatkowe kilogramy? No nie przesadzajmy, nie ma ich az tyle, przynajmniej mam czym oddychac i na czym usiasc. Brzuszek - mowi sie trudno. Nogi? No moim zdaniem lepsze to, niz suche patyki, poza tym grunt, ze sa proste.
Robi mi sie smutno, jestem zla czy cos w ten desen? Gleboki wdech, gleboki wydech, liczenie do ilu trzeba (dzis policzylam do 200).

Czuje, ze moge wszystko!

I chyba nawet cos mi sie udalo, ale nie bede zapeszac, jak bedzie pewne, to sie dowiecie.

A D.? Zobaczymy, to nie jeden facet na tym swiecie. Ja chyba po prostu uroilam sobie, ze cos czulam, bo zwyczajnie brakuje mi kontaktow damsko-meskich, bliskosci (od 2,5 roku nikogo nie mialam, nie spotykalam sie z nikim, w sumie to pierwszy facet, z ktorym sie spotykalam tak normalnie, "po ludzku".

Takze tego


Wasze wpisy poogarniam jutro (yy dzisiaj?) bo nie chce przesiadywac przed kompem tak dlugo.

Ciao
  • awatar szkaradne: I to nie wiesz jakie.U mnie drzewa powyrywane z korzeniami.Ludzie w pobliżu nie mają prądu do tej pory. Strach wracać. A tam jak? gorąco napewno! Chciałabym wrócić. ;)Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
San Marino jest cudowne! Chce tam mieszkac, a marzenia sa po to, zeby dazyc do ich realizacji. Czemu nie? Swiat stoi przede mna otworem, moge zamieszkac gdzie chce i byc kim chce.

Gdyby nie szkola i matura, juz bym do Polski nie wrocila. No ale niestety.

Zaraz dodam jakies zdjecie, ale tylko dla znajomych, tak na wszelki wypadek gdyby ktos z mojego realnego zycia tu wpadl przez przypadek, przeciez nigdy nic nie wiadomo.

  • awatar My heels are bigger than your dick.: @jestem z miasta: smutactwa troche jest, ale wtedy staram sie odizolowac na chwile, oddychac spokojnie i liczyc do 100, albo 200. Pomaga :D Temat wraca sobie czasem w mojej glowie, ale to tak symbolicznie. Napisalam do D. na gadu, tak zwyczajnie, niezobowiazujaca, (no bo moze nie wie, ze mam dostep do internetu) odpisuje, ale jakby niechetnie. Ja staram sie nienachalnie podtrzymywac rozmowe, zobaczymy, nie to nie, nic na sile. O tak, wlasnie dlatego lubie ten kraj. Jak tlyko tu przyjechalam, zmienil sie moj sposob myslenia, wszystko przeciez przede mna. Nie dziekuje, zeby nie zapeszyc ;) Swoja droga, jak Twoje wakacje? :)
  • awatar Gość: Cześć! Co za odmiana! aż miło poczytać :-))) zero sutniactwa :-)) Komentarz? Korzystaj! Pomyśl o tym co może być lepsze niż tylko dobre, trzymam kciuki! P.S. Matura jest bardzo ważna :-) wiem bo zdawałem :-))) Fajnie, że tamten temat nie powrócił ... rozwijasz się :-)))) Pamiętaj o marzeniach a szczególnie tych które możesz zrealizować - zresztą .. włosi są przystojniakami i lecą na polki, każdego możesz sobie okręcić wokół małego placa - POWODZENIA!
  • awatar wiecznosc: o tez tam bylam;) sliczne miejsce
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No to jutro San Marino : ))

Hustawka nastrojow dzis i to konkretna. Oj tam oj tam : )
Ale jest juz dobrze, bardzo dobrze


Chociaz plakac mi sie chce na mysl, ze trzeba wracac do Polski...

Ta, mamy godzine 1:30, ja jeszcze nie wzielam prysznica, a podobno jutro pobudka o 5. Oj tam oj tam : )

 

 
Skora ze mnie schodzi
A. do mnie dzwonila, a ja nie mam jak odebrac - roaming. Moze jakos sie z nia ugadam. Mam nadzieje popisac z D. Ale dzisiaj chyba nie dam rady, jedziemy do ciotki na kolacje, wrocimy pewnie po 22, potem prysznic, TV, czyli do kompa sie dorwe po polnocy, trudno, innym razem, przeciez wie, ze jestem za granica

Kurde, juz prawie 2 tygodnie tu jestem, nie chce wracac!

 

 
Dobrze znosze te upaly, pomijajac bol kregoslupa. Kurde, czas za szybko leci, nie podoa mi sie to.

Mam nowa koncepcje na przyszlosc, mama z siostra ja wymyslily i podoba mi sie.
Otoz w maju robie mature, przyjezdzam do Wloch, zapisuje sie na kurs jezykowy, robie cetyfikat, ide do pracy, i tak przez rok, nastepnie tlumacze i legalizuje tutaj swoja mature, i ide na studia i to koniec mojego zycia w tym pojebanym kraju, o

Ale wiadomo, ze nie zawsze jest tak kolorowo, zobaczymy jak to wyjdzie. W tym momencie nie bede sie nad tym zastanawiac, tylko uczyc sie do matury i wloskiego rzecz jasna tez

Teraz ide pod prysznic, ochlodzic sie troche. Ciao, auguri
  • awatar szkaradne: a gdzie dokładnie? ja byłam W Gatteo Mare i na początku nie było tak gorąco.Deszcz padał.Ale w Rzymie to masakra.ale za to jak pieknie ;)
  • awatar another.Girl: Trzymam kciuki, ambitne plany. Ja się ucze duńskiego. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
37 na dworze, w mieszkaniu 27, pojutrze ma byc 40, che caldo.
Hmpf, malej cos odbilo, dorwala sie do mojego nosa i wyciagnela mojego kolczyka. No i teraz za cholere go wsadzic nie moge, bo mialam zle przebity nos. Siostra mowi, ze pojedziemy gdzie trzeba i przbija mi znowu, ale nie wiem, czy jest sens. I tak zastanawialam sie, czy by go nie wyjac. Tylko tak dziwnie teraz bez niego. Trudno.

Jeszcze piecze mnie wszystko, stanika nie moge wlozyc w ogole, na szczescie moj bius prezentuje sie niczego sobie D

Wieczorem postaram sie zajrzec, ciao tutti
 

 
Siostra o mnie dba. Dzisiejsza scenka wygladala mniej wiecej tak, ze przychodzi jej maz, ona mowi mu, ze wsadzila piwo do zamrazalnika, on juz ja zaczyna przytulac, "kochanie moje" itd, a ona na to: ale nie dla ciebie, dla mojej siostry. Gdybyscie widzialy jego mine Ale on tez dostal. Wlsnie siedzi obok i pali cygaro i pyta, co i do kogo pisze. Ale sie z nim nie dogadam za bardzo, oj tam oj tam. Za rok bede popierdalac po wlosku jak sie patrzy

Dooobrze mi


Mam nadzieje, ze mnie pies nie zgwalci w nocy...
  • awatar disappointing.: uczysz sie wloskiego ? :) zazdroszcze :d
  • awatar incognito: kurcze :) bardzo fajnie! :) podziwiam ją! nie odważyłabym się na taki krok! najważniejsze, ze jest szczęśliwa, a Ty masz gdzie jeździc na wakacje, szczęściara! :p
  • awatar incognito: Twoja siostra ma męża włocha? ;o :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wszystko mnie piecze.
Nie ma to jak usnac w poludnie na sloncu nad adriatykiem

W zyciu nie bylam tak opalona. Brzuszek brazowiutki, nogi tez, plecy poki co czerwone

Bylo super, mala sie bawila w wodzie i non stop wolala, zeby pojsc plywac, kochane malnstwo

I siostra kupila mi branoletke na kostke, ona ma taka sama, i jeszcz kupila taka naszej mamie.

Kuuurde, jestem taaaka szczesliwa, no
Pierdole, nie wracam, zostaje tutaj, o

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Aha, i przepraszam wszystkich za brak reakcji na komentarze, ale pare ich bylo przy kilku notkach i sie nie moge za bardzo polapac, ale teraz juz ogarniam wszystko ladnie pieknie
 

 
Mmm, kolacja - makaron, potem wino, nastepnie kawa i ciasteczka maczane w winie. Siedze z wszystkimi w ogrodku, rozmawiaja z sasiadami z gory, psy wariuja a mala lata i sie cieszy. Mrrr.

A jutro nad morze, pobudka przed 6, o 7 wyjazd. Poopalam sie, moze troche sadelka sie spali, haha

ale szczerze? nie mam kompleksow. Wole wygladac jak wygladam, niz byc sama skora z koscmi bez cyckow. Powoli schudne, bez pospiechu, grunt to cierpliwosc i zdrowe podejscie. Czuje sie naprawde zajebiscie. Chyba nawet czuje sie atrakcyjna

  • awatar Cassie <3: Ale masz fajnie.Ja za rok w czerwcu jade na Wyspy Kanaryjskie ; )
  • awatar Cassie <3: to bardzo dobrze, że czujesz się atrakcyjna-to jest najważniejsze. ; ) A gdzie jedziesz nad morze?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zajebiste jest to, ze nadchodzi czas, kiedy moge zaczac wszystko od nowa, decydowac sama o sobie, ulozyc sobie zycie, uksztaltowac je. Teraz jest rok na przygotowania do tego. Nauka jezykow, nauka do matury. Wloski powoli mi pzychodzi. Moze za rok tu wroce, tym razem na stale? Pierdole wszystko, pojde na studia, jakie beda mnie naprawde interesowac, jak nie w Polsce, to w innym kraju, wszystko przede mna, teraz to ja wybieram, to ja decyduje, to ja ksztaltuje swoje zycie. Za rok o tej porze bede juz pania samej siebie. To jest piekne, wspaniale, cudowne.

Zycie towarzyskie postanowilam teraz odlozyc na drugi plan. I tak prawie go nie mam, ale to dobrze. Teraz najwazniejszy dla mnie czas. Musze ogarnac jezyki, szkole, w koncu klasa maturalna.

Rozpiera mnie pozytywna energia : ))


Tymczasem siedze sobie na dworze po porzadnej kolacji, jest cieplutko, ma byc coraz gorecej. I dobrze

Makaron, wino, lody, siostra, siostrzenica, szwagier, wspaniala wizja przyszlosci - zyc nie umierac!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przejrzalam Was tak z grubsza, przepraszam, ze nie komentuje, ale padam na ryj. Ta slodka i urocza dzidzia potrafi czlowieka wykonczyc Niby aniolek a diabelek w srodku siedzi

Zaraz mykam spac, jutro kolejny dzien piskow wrzaskow malenstwa, pomagania siostrze w domu (no nie moge za duzo zrobic, ale staram sie) i umierania z goraca. Troche sie opale, naucze jezyka (w sumie rozumiem juz duza czesc rozmow, umiem cos powiedziec do dziecka, z filmow cos mniej wiecej ogarniam ale slabo) i odpoczne od tego chorego domu. Dobrze mi tutaj. Szkoda tylko, ze nie moge pogadac ze szwagrem, a fajny jest.

A w sobote chyba nad morze

Jutro tez postaram sie kliknac pare slow i od teraz postaram sie w miare regularnie Was czytac i komentowac.
Czuje sie swietnie, chyba umiem podejmowac juz pewne decyzje, to jest zajebiste

Ciao
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jest pieknie, dziecko mnie morduje, padam na ryj, jestem szczesliwa, fajnie miec wreszcie siostre. Sorki za brak polskich znakow ale rozumiecie chyba
Bede pisac rzadko, bo mala mnie ciagle meczy, biega za mna, poza tym szkole wloski.

Potem ogarne troche Wasze wpisy, nie bede okupowac laptopa za dlugo.

Prawie nie mysle o D. Ale fajnie by bylo z nim popisac, moze wieczorem, moze innego dnia.

Ciao
  • awatar Gość: .. ha u mnie też ze 30 C ... cały jestem "zjarany" :-))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pewnie teraz jestem z mamą na lodach, jest późny wieczór, a i tak przeszło 30 stopni
Mam nadzieję, że dobrze wyglądam, że dobrze się czuję i przyciągam męskie spojrzenia. Hmm, chyba jestem trochę próżna, no ale czasem można sobie pozwolić, prawda?


Obym jutro miała internet, bo tęsknię za Wami bardzo
  • awatar k. ♥: ja chcę takie lody ♥
  • awatar Gość: włoskie ciacho??? brzmi nieźle :-)))
  • awatar Gość: a zatem dotarłaś :-))) have fun!!! pomyśl tylko o Sobie - na resztę przyjdzie czas ... :-)))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pewnie jestem już we Włoszech.
Możliwe, że już na miejscu.
Może witam się z rodziną, może jem włoskie śniadanie, a może jeszcze sama nie wiem co.

Jak będę mogła, to do Was napiszę parę słów, może mnie jakieś mądre refleksje najdą, może coś ciekawego się wydarzy.
Życie jest pełne niespodzianek.
 

 
Zapewne jestem wyczerpana, a mój układ pokarmowy właśnie szaleje, o kościach nie wspominając.
Pewnie klimatyzacja napieprza ostro, a ja marznę.
To nic.
Jestem z daleka od domu, od problemów.
Jestem ciekawa spotkania z siostrą, jej mężem i ich córeczką.
Jestem ciekawa, jacy oni są.

Takie długie jazdy są fajne, można w spokoju pomyśleć, bo przecież i tak nie ma nic innego do roboty.
Można wsłuchać się w siebie.

Chcę do włoskiego baru, na włoską kawę i włoskie ciacho.
Mam chyba niewygórowane marzenia?
 

 
Właśnie odjeżdżam.
Czeka mnie dwadzieścia kilka godzin gnieżdżenia się na autobusowym siedzeniu.
Mam mocne leki przeciwbólowe, wydawane na receptę, które w dodatku otumaniają, ale przynajmniej pomagają na mój kręgosłup, więc może nie będzie tragedii.
Boję się, że zabraknie mi muzyki, nie mam żadnej książki, mogą mnie poratować jedynie puszczane filmy, ale przecież nie puszczają ich na okrągło...

Pewnie będę myśleć o D. i zastanawiać się, czy do Niego napisać. Hmpf.

Nie mam niestety możliwości odczytania Waszych komentarzy, dopóki nie dotrę na miejsce.

Ale jak tylko będę miała sposobność, zajrzę tutaj, zobaczę, co u Was i poodpisuję.

Trzymajcie się
  • awatar .tygrysica.: trzymaj się :) mam nadzieję, że kręgosłup nie będzie mocno bolał :*
  • awatar Gość: przetrwaj♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
@jestem z miasta: swoje numery to mamy już od początku znajomości
Jakoś to będzie, nawet jak nie wyjdzie nam jakaś głębsza relacja, to zawsze dobrze mieć fajnego znajomego, i tego będę się trzymać
W każdym bądź razie dziękuję Ci bardzo za wszystkie rady, naprawdę bardzo mi pomogłeś i ułatwiłeś życie. Naprawdę fajnych ludzi można poznać przez internet

W gruncie rzeczy z D. też się poznałam przez neta. Nvm.

Tak czy siak, obiecuję, że nie będę dramatyzować, histeryzować, ani nic z tych rzeczy. Niech wszystko idzie powoli, toczy się swoim rytmem.
D. to fajny facet, mogę trochę pozarywać, ale spokojnie, bez nerwów.
Ja chyba za bardzo chcę kogoś mieć. Chyba na pewno.

*Powoli, bo się rozpierdoli*

Tymczasem mykam spać, muszę wstać o 5:30, internet będę miała prawdopodobnie w niedzielę, ale nic nie obiecuję.
Ale jak tylko dorwę się do pingera, to Was zaspamuję



Chyba dzisiaj zasnę spokojnie, dziękuję


Arrivederci!
  • awatar kagomee<33 ;*: Oj kochana :**!! jestem pewna że tak będziee;):**! Wszystko sobie poukładasz;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hmm, chociaż napisał mi wtedy, że w razie czego mam jego numer komórki. Sama już nie wiem.
Nieważne, nie myślę o tym, może jakiś impuls mnie najdzie czy coś. Zobaczymy.
  • awatar kagomee<33 ;*: kurcze no ^^! Ja to bym Cię chyba udusiła:D Odezwij się ^^! Napisz do niego :**! Nic nie tracisz a wiele możesz zyskać :D albo lepiej ;S....posłuchaj swego serca ono Ci podpowie;** :D Oj tam gadanie ^^! Ja jetsem pewna że potrafisz...tylkoo musisz uwierzyć w siebie wtedy i inni uwierza w Ciebie :** Ten świat jest tego wart :D
  • awatar Gość: @My heels are bigger than your dick.: praca wzywa ... powodzenia!
  • awatar Gość: @My heels are bigger than your dick.: (chyba poprzedni post nie wszedł)... kubeł lodowatej wody ..? Jestem realistą (choć wierzę w - niektóre - ideały) ciężko jest na odległość doradzać w tak trudnej sprawie :-(( wiesz ... bezpieczeństwo (może to i nudne ... i lepiej żeby takie zostało). Tak jeśli by mu nie zależało to odległośc nie ma znaczenia, ale jeśli mu zależy to odległośc ma znaczenie! Faceci bywają kapryśni, nudzą się szybko - i tylko fascynacja może ich przyciągnąć - wtedy dystans jest nieważny. Skoro dał Ci umer telefonu to musisz to wykorzystać. Moją radę znasz ... przemyśl to dokładnie - nie chciałym Ci zaszkodzić, bo widzę, że nie znam wielu szczegółów - nie muszę ... Ty ocenisz je lepiej ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hmm, chyba macie rację dziewczyny
Zresztą , zobaczymy jutro.